IDEALNY PREZENT DLA DZIECKA – nasze propozycje

23-11-2020

 

Zima to bez wątpienia czas prezentów, w którym legendarny święty ma pełne ręce roboty – Mikołajki (nazwane tak na cześć jego imienia) zbliżają się do nas wielkimi krokami, a na horyzoncie pojawia się także perspektywa bożonarodzeniowej Gwiazdki. Nic dziwnego więc, że dzieci czekają na tę porę z ogromną niecierpliwością już od końca jesieni. Zresztą nie tylko najmłodsi przysłowiowo „przebierają nóżkami” na myśl o upominku od brodatego Mikołaja w śmiesznym stroju – w końcu każdy z nas lubi być obdarowywany bez względu na wiek i żadna okazja nie jest ku temu zbyt dziecinna, prawda?


O ile jednak dla adresatów takowych podarunków to często najprzyjemniejsze chwile w roku, o tyle dla ich autorów (bo przecież św. Mikołaj – zwany też Dziadkiem Mrozem – ma wielu swoich „tajnych” pomocników) czas wyboru prezentów wiąże się z niejednym bólem głowy. Bo cóż jeszcze możemy kupić naszemu dziecku, które przecież wszystko potrzebne do życia i zabawy już ma? Co podarować brzdącowi naszych przyjaciół lub krewnych, kiedy nie znamy jego gustu, nie orientujemy się w zabawkowych „trendach” i nie mamy pojęcia o doborze gadżetów, adekwatnym do wieku malucha? Dla tych wiec, którzy – czytając powyższe pytania – kiwali twierdząco głowami i bezradnie rozkładali ręce, przygotowaliśmy listę podpowiedzi, dotyczącą najpopularniejszych (a zarazem najbardziej trafnych) propozycji prezentowych dla większych i mniejszych smyków.

 

Nasze propozycje:

  1. Kiedy stoimy przed „bojowym” zadaniem obdarowania czymś trafnym niemowlaka lub kilkumiesięcznego maluszka, warto wziąć pod uwagę aktualne potrzeby zarówno jego samego, jak i jego opiekunów. Dobrym pomysłem może okazać się tutaj chociażby mata edukacyjna (np. „Explore & More” od Skip Hop), która pomoże dzidziusiowi w intensywnym odkrywaniu świata kształtów, kolorów, tekstur i melodii, jednocześnie wspierając jego rozwój i dając chwilę wytchnienia jego rodzicom (w trakcie zabawy dziecko przez dłuższy czas pozostaje „zajęte sobą”). Nieco starszym (np. kilkuastomiesięcznym) brzdącom przypadnie do gustu zestaw-statek z wieloma pluszowymi zwierzątkami („Arka Noego” od Lilliputiens), te bowiem pomogą dziecku nie tylko w rozwoju zdolności motorycznych i wyostrzeniu zmysłów, ale przy okazji dostarczą mnóstwa frajdy na długi czas. A skoro już o frajdzie mowa… nie zapominajmy o zabawie w trakcie kąpieli!

                                                                               

    W pierwszych latach życia malutki odkrywca na pewno doceni możliwość wodnego szaleństwa, wcielając się w rolę naukowca lub strażaka, przed którym woda nie ma żadnych tajemnic. To właśnie z myślą o nim powstały m.in. zabawki do wanny marki Yookidoo. Jeśli natomiast – zamiast zabawy – wolimy podarować komuś masę ciepłych emocji, być może warto pomyśleć nad zakupem bardziej sentymentalnego gadżetu. Idealna może okazać się tutaj propozycja firmy Lulujo w formie modnego „foto kocyka” – dzięki niej każdy rodzic będzie mógł dokumentować pierwsze chwile życia swojej pociechy w unikatowy, a zarazem bardzo uroczy sposób. Taka forma pamiątki z czasem okaże się nieoceniona także dla dorastającego malucha.

  2. Co kupić w prezencie kilkuletniemu, ciekawemu świata dziecku? W tym wypadku z pomocą śpieszą z kolei Brio World (ze swoją kolejką drewnianą czy zestawem majsterkowicza), Djeco (z akcesoriami konstruktorskimi Zig&Go swojego autorstwa) czy Madd Capp (z nietuzinkowymi puzzlami konturowymi, np. w formie ukochanych przez brzdące dinozaurów). Każdy mały łobuziak uwielbia przecież aktywność i wszystko, co z nią związane - zwłaszcza w momencie, kiedy wielogodzinną zabawę wieńczy prawdziwe, ruchome dzieło.




  3. Nasza pociecha uwielbia maskotki, przytulanki i świat baśni, a my chcielibyśmy tym razem obdarować ją czymś naprawdę wyjątkowym? Bez wątpienia takie właśnie są produkty firmy Maileg, nie tylko zresztą te z najnowszej kolekcji świątecznej. Kultowe już Myszki skradły serce niejednemu dziecku – niezależnie od tego, czy przyjazny gryzoń śpi w pudełku od zapałek, czy jest bajkową „księżniczką na ziarnku gruchu” i mieszka w zamku. Szereg rozkosznych lalek i akcesoriów oferują też m.in.: marka Meri Meri (znajdziemy u niej pełną gamę wróżek i księżniczek – dodatkowo w postaci strojów dla dzieci czy kalendarza adwentowego z balleriną), Lilliputiens (autor kolekcji pluszowych dzidziusiów), Little Dutch (jej lalka Jim spodoba się również chłopcom) czy Little Bird Told Me (ich „Dexter - piesek do ciągnięcia” być może stanie się pierwszym, własnym zwierzątkiem dziecka, a konik i sarna na biegunach spełnią niejedno marzenie o – legendarnej już – zabawce tego typu).



  4. Zabawa w dom – chyba nie ma pociechy, która by jej nie znała. W tym przypadku mamy tak naprawdę do wyboru kilka wariantów gadżetów – zależnie od tego, czy schronienia „potrzebują” zabawki, czy sam brzdąc. Dla figurek, lalek i maskotek najlepszym wyborem okażą się konstrukcje od wspomnianego wyżej Maileg’a (najpopularniejszy w jego kolekcji pozostaje bez wątpienia „domek dla Myszek” i „świąteczny domek z piernika”), uzupełnione np. meblami dla lalek od Djeco. Jeśli jednak to nasz maluch marzy o własnej „bazie”, warto przyjrzeć się namiotom tipi od Kids Koncept (marka puszcza przysłowiowe oko w kierunku słynnej „zabawy w Indian”) oraz produktom autorstwa Djeco raz jeszcze (czyli ukłon w stronę kultowego „domku z ogródkiem” w ich wydaniu).



  5. Jeśli natomiast tegorocznym autorem listu do świętego Mikołaja jest ciekawski kilkulatek, któremu
    nie wystarczają już „misie”, być może powinniśmy zafundować mu zabawę połączoną z nauką, bo ta z całą pewnością zaowocuje później w trakcie nauki szkolnej. W tym wypadku najlepiej sprawdzą się zabawki edukacyjne. Znajdziemy je m.in. w asortymencie marki Buki (zestawy z mikroskopem, teleskopem i in., umożliwiające wykonywanie eksperymentów i doświadczeń) lub Janod (tablice drewniane z akcesoriami). Nieco młodsi odkrywcy miło spędzą czas przy układankach, planszówkach czy zestawach artystycznych od wspominanego powyżej Djeco bądź klockach (także z serii świątecznej) proponowanych przez Plus Plus.

 

Kiedy więc Mikołaj jest bardzo zajęty, a jego towarzysz – czerwononosy renifer – utknął w podniebnym korku gdzieś w Laponii, warto im pomóc (i wyręczyć staruszków), kupując samodzielnie większy lub mniejszy upominek. W końcu zima to również czas magii, w którym każdy z nas nabywa szczególnych zdolności do uszczęśliwiania innych – zwłaszcza, jeśli chodzi o dzieci.