Prezenty od Zajączka – propozycje upominków dla dzieci do 100 zł

26-03-2021

Z czym kojarzą się wielkanocne tradycje? Nam – osobom dorosłym –  najczęściej przywodzą na myśl zwyczaj robienia wydmuszek, ozdabiania pisanek oraz przystrajania świątecznego koszyczka mnóstwem zieleniny, baranków, kurczaczków i czekoladowych jajek. Jednak nasze dzieci być może zapamiętają ten czas już nieco inaczej – oprócz uroczystego marszu ze „święconką” w sobotni poranek, czeka je przecież poszukiwanie prezentów od zajączka. Ten zaś, od kiedy zagościł w naszym kraju, co roku przeżywa nie lada dylemat związany z doborem prezentów, jakie powinien ze sobą przynosić. 

Zajączek Wielkanocny – skąd przyszedł i co ze sobą niesie?

Obdarowywanie najmłodszych przez zajączka w czasie Wielkiej Nocy to na niektórych obszarach Polski stosunkowo nowa tradycja, która pierwotnie przybyła do nas z Niemiec. Zgodnie z jej zasadą, w pierwszy dzień owych Świąt każde dziecko powinno znaleźć na swojej drodze upominek od tytułowego, uszatego zwierzątka – najczęściej w postaci słodkości lub tematycznego drobiazgu. Należy jednak pamiętać, że świąteczny „szarak” bywa tajemniczym, płochliwym psotnikiem – swoje prezenty często pozostawia w ukryciu, skłaniając każdego małego brzdąca do ich poszukiwań w obrębie domu lub ogródka, nie dając się przy tym spotkać ani złapać!

Co kupić dziecku „na zajączka”? – Nasze pomysły

Pomysł wręczania dziecku kolejnej porcji słodyczy przez „wielkanocnego zająca” (czekoladowe króliczki i jajka to przecież pozycja obowiązkowa w każdym święconym koszyczku) może wydawać się dyskusyjny, dlatego wielu rodziców coraz częściej decyduje się na podarowanie smykom zabawek. Słusznie, choć i w tym przypadku tradycja nakazuje raczej ograniczyć się do czegoś niewielkiego – tak, by materialna forma Wielkanocy nie przyćmiła prawdziwej istoty tych Świąt: pełnych przecież radości, ciepła, miłości i bliskości członków rodziny. To również doskonała okazja do przybliżenia dziecku innych zwyczajów i symboli, związanych z tym okresem. Cóż zatem możemy wręczyć naszym pociechom przy pomocy futrzastego przyjaciela? Szereg propozycji na niedrogie, a zarazem nietuzinkowe prezenty wielkanocne zebraliśmy poniżej:

  • Gadżety ściśle związane z symboliką Wielkiej Nocy – np. w postaci kolorowych jajek, przypominających stworzone ręcznie pisanki (znajdziemy je m.in. w ofercie marki Maileg); doskonale sprawdzą się one zarówno jako zabawka czy ozdoba, jak i oryginalne pudełeczko – najpierw na prezent-niespodziankę, później na przeróżne dziecięce akcesoria.
  • Designerskie, nietuzinkowe przytulanki „tematyczne” – choć maluch nie spotka osobiście swojego puszystego przyjaciela, może cieszyć się towarzystwem jego mięciutkich towarzyszy: uroczego króliczka, ślicznego kurczaczka (także stworzonych przez firmę Maileg) bądź milutkiej, piszczącej kurki-grzechotki (do Lilliputiens).
  • Gry pełne wielkanocnych bohaterów – takie, które zaangażują do zabawy (także na zewnątrz) całą rodzinę np.: gra karciana z kurczakami w roli głównej (autorstwa Djeco), edukacyjny zestaw „farmerski” (od Scratch) lub tradycyjna gra zręcznościowa – „Wyścig z jajkami i łyżeczkami” (firmy Egmont Toys).
  • Laleczki i figurki – służące do odgrywania ról, np. pod postacią pięknej kurki-pacynki (stworzonej przez Moulin Roty), która pomoże opowiedzieć maluszkowi bajkę przed snem, albo w niezwykle obrazowy sposób objaśnić mu specyfikę Świąt Wielkanocnych. 
  • Zabawki magnetyczne – w formie układanek lub konstrukcji, które idealnie sprawdzą się jako uniwersalny prezent na każdą okazję, a przy tym spełnią rolę gadżetów edukacyjnych; wśród nich wymienić możemy chociażby puzzle z wizerunkami najróżniejszych zwierzątek (firmy Janod) czy najnowszą odsłonę – kultowej już – drewnianej rakietki (propozycję jubileuszową, stworzoną przez wyżej wymienioną markę z okazji 50-lecia swego istnienia).

Niezależnie od tego, jaka propozycja prezentu „na zajączka” przypadnie nam do gustu najbardziej, nie zapominajmy również o innej symbolice tego wspaniałego „szaraka” – oprócz synonimu prezentu, kojarzony jest on także z wiosennym odrodzeniem. Spora ilość zajęcy, energicznie hasająca po łąkach o tej porze roku, to bowiem swego rodzaju porada dla nas samych: abyśmy i my w tym czasie nauczyli się cieszyć życiem na nowo, a następnie „zarazili” ową radością nasze dzieci – tak skore przecież do uśmiechu.