ZABAWKI BEZ BATERII

07-12-2020

ZABAWKI BEZ BATERII  WALORY EDUKACYJNE I ESTETYCZNE GADŻETÓW KREATYWNYCH 

 

Gdy ktoś pyta nas o to, co najbardziej lubi nasze dziecko, odpowiadamy najczęściej: zabawki. Wymieniamy przy tym faworyzowane przez nie misie, postacie z kreskówek, potrawy i słodycze. Ale czy zastanawialiśmy się kiedyś nad tym, w czym nasz smyk jest naprawdę dobry, co potrafi i co wychodzi mu najlepiej? Czy przyglądaliśmy się jego harcom na tyle uważnie, by wychwycić jego talent i umiejętności do wykonywania określonych rzeczy? Jeśli dotąd nie mieliśmy ku temu okazji, pora stać się łowcą talentów u własnego dziecka już teraz! W naszym małym, prywatnym „śledztwie” – dotyczącym zdolności malucha –  wyjątkowo pomocne okażą się zwłaszcza tzw. zabawki kreatywne.

 

„NIE WSZYSTKO ZŁOTO…”

 

Ogromny rozwój technologiczny (jaki miał miejsce w ciągu zaledwie kilku ostatnich dekad) sprawił, że spore zmiany zaszły także w branży dziecięcej. Rynek akcesoriów dla najmłodszych „zalały” wręcz zabawki elektroniczne. Wszelkiego rodzaju interaktywne maskotki i gadżety „na baterie” z miejsca stały się hitem i najczęściej wybieraną opcją prezentową dla maluchów. Nic w tym dziwnego: zarówno dzieciakom, jak i dorosłym, dostarczają one całego szeregu nowych, nieznanych dotąd doznań. Mruczące „szumisie” pomagają rodzicom  skuteczniej wyciszyć i przygotować do snu dzidziusia, świetliste grzechotki z melodyjką zachwycają niemowlęta, a szczekające i aportujące pluszowe psiaki pozwalają starszakom odkrywać świat zwierząt i pozyskiwać swoich pierwszych, czworonożnych przyjaciół. Nic więc złego w postępie, skoro przybliża on dzieciom otaczający je świat kolorów, dźwięków i stworzeń, prawda? Oczywiście! Choć zauważyć przy tym trzeba, że zabawki tego typu mają jeden, niewielki minus. Mianowicie: dostarczają one najmłodszym wielu gotowych rozwiązań, niejako nie pozostawiając miejsca na ich własną twórczość i wyobraźnię – mają one przecież swoje określone funkcje, po wykorzystaniu których stają się zwyczajnymi maskotkami czy figurkami. Te zaś, niestety, głodnym wrażeń brzdącom szybko się nudzą.

 

 

„BEZ BATERII” NIE ZNACZY „ZBĘDNE I NIECIEKAWE”

 

W trosce więc zarówno o atrakcyjność rozrywki, jak i prawidłowy rozwój naszej pociechy, powinniśmy zapewnić jej także możliwość zabawy różnego rodzaju gadżetami kreatywnymi. Zabawki tego typu (jak zresztą wskazuje na to ich nazwa) pomagają rozwinąć m.in. dziecięcą kreatywność, pomysłowość i wyobraźnię. Rozbudzają fantazję smyków, jednocześnie motywując je do kreowania nowych, nieoczywistych rozwiązań czy sytuacji. W jaki sposób? Tego typu przedmioty (o charakterze raczej tradycyjnym, analogowym), będące też często jedynie elementami większych kompozycji, nakłaniają dziecko do samodzielnego analizowania, planowania, a następnie tworzenia coraz to nowszych konstrukcji, obrazów, kształtów i… światów (w końcu dla małej główki pełnej magii nic nie jest niemożliwe). Różnego rodzaju zestawy artystyczne, układanki, klocki, gry, składanki i masy plastyczne – czyli wszystkie te produkty, które w nomenklaturze parentingowej zyskały miano „kreatywnych”, mają tak naprawdę cały szereg zalet.

Poza oczywistą estetyką, dbałością o wykonanie oraz gwarancją bezpieczeństwa zabawy (co zapewnia wykorzystanie atestowanych, dostosowanych do wieku małego użytkownika materiałów), bez wątpienia można więc nazwać je także zabawkami edukacyjnymi. To właśnie dzięki nim dziecko: ćwiczy koordynację na linii rączka-oko, uczy się cierpliwości, wytrwałości, precyzji, spostrzegawczości i logicznego myślenia. Rozwija się także jego wyobraźnia przestrzenna i zdolności manualne – tak bardzo potrzebne zarówno w trakcie nauki szkolnej, jak i w życiu codziennym.

 

 

Dla rodziców z kolei czas takiej zabawy to doskonały moment na to, by dołączyć do dziecka i poświecić chwilę wspólnemu rozwiązywaniu kolejnych zagadek w grze czy tworzeniu niebanalnych konstrukcji bądź obrazów, jednocześnie wzmacniając w malcu poczucie bliskości i szczęścia. Jak już wspominaliśmy powyżej, to także doskonała okazja na wychwycenie szczególnych zdolności malucha: być może ma „smykałkę” do budowania obiektów, albo wyjątkowy zmysł artystyczny, o którym do tej pory nie mieliśmy pojęcia? Może jest małym, świetnie zapowiadającym się architektem, zoologiem lub muzykiem? A tego nie dowiemy się przecież, jeśli sami nie podsuniemy mu kolejnych wyzwań czy pomysłów i nie pozwolimy dziecku na samodzielne poznawanie zarówno otaczającego je świata, jak i własnych możliwości. Sprawmy więc, by mogło  własne pasje, a następnie zostać kimkolwiek zechce – nawet, jeśli odbędzie się to tylko w krainie jego dziecięcej wyobraźni.

 

MYSZ, LABIRYNT I GITARA

 

 

Jakie zabawki kreatywne warto zaproponować swojemu malcowi? Aby jak najlepiej poznać jego gust i przyczyny największej frajdy w zabawie, odpowiedź będzie brzmiała zapewne: różne. Zwłaszcza, jeśli nie wiemy jeszcze, co naszemu łobuziakowi najchętniej przypada do gustu. A oferta wiodących marek z branży dziecięcej jest pod tym względem naprawdę imponująca – i tak do wyboru mamy chociażby: świat skandynawskich myszek i ich domków (marki Maileg), drewniane zabawki dla dzieci (firmy Kids Concept), drewniane klocki oraz szereg zestawów artystycznych (ofertowanych przez Djeco). Sprawdzą się one zarówno jako idealne zabawki dla dziewczynek (które całymi godzinami będą mogły samodzielnie tworzyć własny, bajkowy makijaż lub biżuterię), świetne gadżety dla chłopców (na pewno nie przejdą obojętnie obok „klockowych” samochodzików czy potężnych zwierząt w 3D) oraz akcesoria uniwersalne, np. w postaci kompozycji drewnianych warzyw, dzięki którym dzieci nauczą się przydatnej obsługi narzędzi kuchennych i podstaw gotowania. W przypadku rodziców zaś, każdy z tego typu produktów stanie się dobrą okazją nie tylko do wesołych zabaw z dzieckiem, ale również do spełniania ich ukrytych marzeń. Nawet, jeśli same jeszcze ich nie znają.